PostHeaderIcon Owoce i Warzywa

W artykule z Gazety Wyborczej, znajdujemy informacje:

“Kontrolą objęto 1523 partie o łącznej masie 160,8 ton. Jak się okazuje wymagań odnośnie znakowania produktów nie spełniała niemal 1/3 wszystkich warzyw i owoców, czyli 435 partie (29 proc. skontrolowanych partii). Głównym problemem było nie podawanie na opakowaniu lub wywieszce przy produkcie informacji o kraju pochodzenia danej partii oraz norm handlowych. Sklepy niechętnie umieszczają również informacje o klasie jakości oferowanych produktów roślinnych. Do tego dochodzi również brak informacji o nazwie odmiany warzywa lub owocu.

Kolejnym elementem wziętym pod lupę przez inspektorów IJHARS było sprawdzenie minimalnych norm, jakie muszą spełnić sprzedawane produkty, jak dojrzałość, wielkość i prezentacja. Tych wymagań nie spełniło 58 partii świeżych owoców i warzyw o łącznej masie 1,7 ton, czyli 4 proc. skontrolowanych partii.
Wśród uchybień w jakości owoców i warzyw inspektorzy wskazywali, że niektóre były uszkodzone, brudne, z objawami gnicia lub zepsucia, a nawet ze szkodnikami. Nie zgadzały się także deklaracje dot. klasy jakości produktu i jego wielkości.
W przypadku wymagań w zakresie dokumentów towarzyszących, niezbędnych norm nie spełniały 694 partie świeżych owoców i warzyw o łącznej masie 38,1 ton, czyli 46 proc. liczby skontrolowanych partii. Oznacza to braki informacji o kraju pochodzenia bądź nazwie odmiany.

Kolejnym elementem wziętym pod lupę przez inspektorów IJHARS było sprawdzenie minimalnych norm, jakie muszą spełnić sprzedawane produkty, jak dojrzałość, wielkość i prezentacja. Tych wymagań nie spełniło 58 partii świeżych owoców i warzyw o łącznej masie 1,7 ton, czyli 4 proc. skontrolowanych partii.

Wśród uchybień w jakości owoców i warzyw inspektorzy wskazywali, że niektóre były uszkodzone, brudne, z objawami gnicia lub zepsucia, a nawet ze szkodnikami. Nie zgadzały się także deklaracje dot. klasy jakości produktu i jego wielkości. ”

Artykuł rzecz jasna mnie zaciekawił, bo przypomniał mi czasy gdy byłem instruktorem w sieci Carrefour na dziale “owoce i warzywa”. Do tego zadania przygotowywałem się w specjalnych działach szkoleniowych w sklepach sieci w Normandii. Recz jasne nie było w tych szkoleniach wiele teorii. Instruktor brał nas przede wszystkim na dział, gdzie budowaliśmy ekspozycję asortymentową, poznawaliśmy sposoby utrzymania produktów w “dobrej formie”, ale bez żadnych dziwnych sztuczek. Dbanie o wilgotność, właściwa temperaturę, oświetlenie ekspozycji. A na koniec dnia segmentacja: chłodnia, dział, kosz… .

Obsługa klienta, też nie teoretyczna, tylko instruktaż w sklepie. Szkolenie On The Job Training ma na celu podniesienie umiejętności takiej pracy z ludźmi, która przekłada się na efektywne nauczenie nowego pracownika obowiązujących standardów lub wdrożenie do organizacji standardów nowych lub zweryfikowanych.

No tak, ale u nas widać sklepy za bardzo do szkoleń się nie skłaniają, a szczególnie w tej kategorii produktowej. Często pracujemy na wędlinach, mięsie, gdzie marka Catman jest jedną z czołowych marek szkoleniowych. A na owocach i warzywach… ?

PostHeaderIcon Nasze częste porównania do sportu

Na czym polega jej fenomen?
- Wszystko jest w jej głowie. To bajki, że ma nadludzką wydolność. Wszystkie badania pokazały, że nasze poprzednie biegaczki miały podobne możliwości fizjologiczne. Ale nie miały jej głowy, uporu i charakteru. Ona wie, że aby być na szczycie, musi trenować do upadłego. Bez fuszerki i bylejakości. W listopadzie do Muonio przyjechało mnóstwo biegaczy i biegaczek. Na trasie robił się tłok, ciężko było kogoś wyprzedzić. Justyna wychodziła więc biegać o piątej rano. Nakładała na czapkę lampkę – taką jaką noszą górnicy – i ruszała w las na dwie godziny. Gdy wracała, inni dopiero schodzili na śniadanie. Mocna psychika, szacunek do ciężkiej pracy, życiowa mądrość i wychowanie to jest cała tajemnica sukcesów Justyny. Dziewczyna potrafi się zachować w każdej sytuacji. Jest dobrym człowiekiem. Wszystko wyniosła z rodzinnego domu.

Na naszych warsztatach i szkoleniach, jakże często odwołuje się do sportu, osobiście najczęściej przy okazji szkolenia kupieckie. Tym samym postanowiłem zamieszczać tutaj części wywiadów i linki do znanych trenerów sportowych.

Poczytajcie co mówi Aleksander Wierietielny dla Sport.pl

Na czym polega jej fenomen? (Justyny Kowalczyk)

“Wszystko jest w jej głowie. To bajki, że ma nadludzką wydolność. Wszystkie badania pokazały, że nasze poprzednie biegaczki miały podobne możliwości fizjologiczne. Ale nie miały jej głowy, uporu i charakteru. Ona wie, że aby być na szczycie, musi trenować do upadłego. Bez fuszerki i bylejakości. W listopadzie do Muonio przyjechało mnóstwo biegaczy i biegaczek. Na trasie robił się tłok, ciężko było kogoś wyprzedzić. Justyna wychodziła więc biegać o piątej rano. Nakładała na czapkę lampkę – taką jaką noszą górnicy – i ruszała w las na dwie godziny. Gdy wracała, inni dopiero schodzili na śniadanie. Mocna psychika, szacunek do ciężkiej pracy, życiowa mądrość i wychowanie to jest cała tajemnica sukcesów Justyny. Dziewczyna potrafi się zachować w każdej sytuacji. Jest dobrym człowiekiem. Wszystko wyniosła z rodzinnego domu.”

PostHeaderIcon Marki własne

na stronie marki Catman znajdziecie mój najnowszy artykół o markach własnych.

Zainspirowało mnie, to zjęcie:

zdjęcie Catman Polska TM, 2012 "Nowa era marek własnych

zdjęcie Catman Polska TM, 2012 "Nowa era marek własnych

Zresztą poczytajcie sami :)

Kategorie